.
.
... 15 sierpień 2007

To dla tych, którzy czasem tu patrzą, 
czy przypadkiem nie wróciłam.
Nie, nie wróciłam.
Tylko założyłam nowego bloga.
Tam czuję się swobodniej.



















Paru osobom, 
które mnie tu odwiedzały, 
już nowy adres podałam.
Ale jeśliby komuś jeszcze zależało:
kliknąć w obrazek powyżej...
U mnie jak narazie smutno.
Radosna Szysza odeszła.
Ale wróci, 
da sobie radę.
Szysza jest silna.
Przynajmniej chciałaby taka być...

 


Zobacz serwisy INTERIA.PL